John Abraham przeżył niesamowitą podróż i wydaje się być jedynym, który się z tym faktem pogodził. Czy chodzi pierwsze dni
jako model, albo człowieka reklam, czy też fatalny związek związek z Bipaschą Basu i jego burzliwą karierę aktorską,
Abraham wygląda na zadowolonego z życia. A w świecie bollywood, wydaje się być przygotowany, do bycia odnoszącą sukcesy gwiazdą, która, jako producent broni niekonwencjonalnych filmów. Po sukcesie jego dziewiczej produkcji "Vicky Donor", Abraham, nie spoczął na laurach. Szybko zaczął współpracę z Shoojit'em Sircar'em na pięć następnych filmów, pierwszy z nich to "Madras Cafe", który ma premierę 23 sierpnia. W jego polityczno-szpiegowskim thrillerze na tle wojny domowej na Sri Lance w 1990 r., Abraham gra tajnego agenta. Sircar poprosił go, aby dla roli Vikrama zrzucił parę kg jego muskularnego ciała na którym pracował na rzecz filmów "Force" oraz "Shootout At Wadala". To oznaczało, że Abraham przez 6 miesięcy musiał pracować nad swoim ciałem. Obecnie jest zajęty promocją drugiego już filmu jego produkcji, opracowaniem listy kandydatów do nowych filmów, przygotowaniem do gry w trzech innych filmach oraz odzyskiwaniu swojej figury.